Aktualności

Wpływ pandemii COVID-19 na rynek pracy w handlu

person sitting on chair holding iPad

Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) oraz Polski Fundusz Rozwoju (PFR) przeprowadziły badanie w formie sześciu etapów realizowanych co dwa tygodnie, od początku kwietnia do początku lipca 2020 r., na reprezentatywnej próbie 400 przedsiębiorstw o różnej wielkości i reprezentujących handel, usługi oraz produkcję. Z przeprowadzonych badań wynika, że na początku kwietnia 2020 r., tuż po wprowadzeniu lockdownu gospodarczego w Polsce, patrząc na odpowiedzi przedstawicieli badanych firm handlowych dotyczące przewidywanego okresu trwania skutków walki z pandemią, rysowała się świadomość powagi sytuacji. Jednak nie widać było objawów paniki, czy też załamania nastrojów typowych dla sytuacji kryzysowych. 3/4 badanych firm handlowych na początku kwietnia br. było zdania, że wychodzenie z pandemii nie powinno trwać dłużej niż rok. Świadczy to o pozytywnej optyce patrzenia na kryzys. Jednak w lipcowej odsłonie badania, już tylko 28% respondentów było zdania, że pandemia potrwa do końca tego roku, 31%, że nie dłużej niż dwa lata, a 23%, że pandemia jest długookresowym zdarzeniem, które zostanie z nami na lata. Dotychczasowe wyniki badań wskazały, że pandemia COVID-19 już spowodowała zmiany na rynku pracy w handlu, m.in. przez zmianę zachowań pracodawców formułujących nowe oczekiwania wobec pracowników.

Sytuacja na rynku pracy w handlu jest dynamiczna i zależna od rozprzestrzeniania się koronawirusa. W lipcowym badaniu udział firm handlowych planujących redukcję zatrudnienia zmniejszył z 27% w kwietniu do niecałych 3%, a ponad 8% firm zamierzało nawet zwiększyć liczbę pracowników. Ponadto, od pierwszej fali badania, w kolejnych pomiarach systematycznie malał odsetek firm handlowych, planujących obniżenie wynagrodzeń – z 46% w badaniu na początku kwietnia do 3% w badaniu lipcowym. Warto podkreślić, że we wszystkich etapach badania, firmy handlowe, aby ratować swoją sytuację finansową, były bardziej skłonne do obniżania poziomu wynagrodzeń pracowników niż redukcji zatrudnienia. Wskazuje to na bardzo odpowiedzialne podejście kierownictwa firm handlowych do swoich pracowników, mimo nawarstwiających się trudnych sytuacji, takich jak brak pracowników w początkowym okresie pandemii, ograniczenia liczby klientów w sklepach, brak obrotów lub ich silny spadek, zwiększone koszty handlowe wynikające z konieczności zapewnienia pracownikom i klientom bezpieczeństwa sanitarnego.

Według danych GUS, spadki sprzedaży notowane w marcu i kwietniu 2020 r. były silnie zróżnicowane ze względu na kategorię produktów. Największe dotknęły art. odzieżowych i obuwniczych, a także sprzętu elektronicznego i komputerowego, a więc kategorii produktów, na które popyt jest w znacznym stopniu elastyczny. Natomiast najmniejsze spadki sprzedaży dotknęły art. żywnościowych, chociaż w tym przypadku w poszczególnych etapów badania odnotowano bardzo duże wahania wielkości sprzedaży.

W okresie obowiązującego lockdownu można było zaobserwować spadek sprzedaży w sklepach stacjonarnych i silny wzrost sprzedaży internetowej. Według szacunków w 2020 r. konsumenci wydadzą w tym kanale sprzedaży 20 mld zł więcej niż przed rokiem (wzrost o 40%). Duże zainteresowanie konsumentów zakupami przez Internet utrzymuje się i coraz więcej firm stacjonarnych rozwija również sprzedaż wysyłkową. W efekcie, Polska jest jednym z państw, w których dynamika sprzedaży internetowej jest znacznie powyżej średniego unijnego wzrostu, który wynosi ok. 10%.

Niepewność rynkowa sprawia, że obecnie firmy handlowe w ograniczonym stopniu szukają pracowników do sklepów stacjonarnych, natomiast częściej do centrów logistycznych oraz specjalistów od e-handlu, w związku z przyspieszeniem rozwoju tego kanału sprzedaży. Rośnie też zatrudnianie pracowników na umowy czasowe, co wynika z ostrożności kierownictwa firm podyktowanej niepewnością co do dalszego rozwoju sytuacji na rynku. Warto też podkreślić, że zidentyfikowane w lipcu br. korzystne zmiany w planach firm handlowych dotyczące zatrudnienia są wynikiem poprawy nastrojów przedsiębiorców w wyniku odmrożenia gospodarki i wprowadzania tzw. tarcz antykryzysowych, które zawierały instrumenty finansowe i płynnościowe, uzależnione od działań przedsiębiorstw na rzecz utrzymania poziomów zatrudnienia. Zakończenie dofinansowania wynagrodzeń w ramach tarcz antykryzysowych oraz koniec wypłaty zasiłku solidarnościowego może być jednak momentem weryfikacji rzeczywistego wpływu pandemii Covid-19 na rynek pracy w handlu. Koniec interwencji publicznej może być początkiem zwolnień pracowników i przyspieszenia wzrostu bezrobocia. Obecnie stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce wynosi 6,1% i (po Czechach) jest najniższa wśród krajów UE, chociaż na przełomie marca i kwietnia br. nie brakowało prognoz zwiastujących wzrost stopy bezrobocia rejestrowanego w bieżącym roku do około 12%.

Niezależnie od przedstawionych ilościowych zmian na rynku pracy w handlu, są widoczne jakościowe zmiany, spowodowane przez pandemię i konieczność optymalizacji procesów w przedsiębiorstwach handlowych, redukcji kosztów, optymalizacji oferty i poprawy skuteczności komunikacji z rynkiem. Obserwuje się postępującą automatyzację procesów handlowych zmniejszających zapotrzebowanie na pracowników (np. wprowadzanie samoobsługowych kas) i dynamicznie rośnie zastosowanie nowoczesnych technologii informacyjnych i komunikacyjnych w sferze zarządzania firmą, obsługi klienta oraz komunikacji firmy z partnerami biznesowymi i klientami. Niejako w ślad za tymi procesami, rosną oczekiwania pracodawców sfery handlu wobec pracowników. Chodzi o wiedzę w zakresie nowych technologii informacyjnych i komunikacyjnych, ale przede wszystkim o umiejętności przetwarzania danych i interpretacji złożonych informacji oraz podstawowe umiejętności cyfrowe. W skrajnych przypadkach oczekuje się zawansowanych umiejętności programistycznych.

Eksperci z PIE przewidują, że rosnąć będzie zapotrzebowanie na specjalistów z obszaru digital i e-commerce, których już teraz brakuje w sektorze handlu. Na znaczeniu zyskuje również omnichannel oraz personalizacja ofert. Pozwalają one budować bliższe relacje z klientem za pomocą różnorodnych kanałów, jak i lepiej odpowiedzieć na potrzeby współczesnych kupujących.

Pracodawcy sektora handlu coraz częściej oczekują od pracowników miękkich kompetencji, takich jak krytyczne myślenie, innowacyjność, przedsiębiorczość, kreatywność, współpraca, adaptacyjność i samodzielność. Przez pracodawców sektora handlu cenione są osoby elastyczne, które łatwo i szybko dostosują się do dynamicznego środowiska i zmieniających warunków w branży, kreatywne, wykazujące się zdolnościami operacyjnymi i negocjacyjnymi. Niestety obecny model szkoły jest skoncentrowany na transmisji wiedzy i wykonywaniu poleceń/instrukcji, a wskazane kompetencje społeczne są wyraźnie niedoceniane. Tymczasem coraz bardziej utechniczniony handel funkcjonujący w sytuacji niepewności i podwyższonego ryzyka, potrzebuje pracowników kreatywnych, a nie jedynie odtwórczych. Już obecnie promowana jest zdolność pracowników do współpracy, kreatywność i umiejętność rozwiązywania problemów, aby firma była zdolna do przygotowania się do rozwoju wieloscenariuszowego.

Prof. Urszula Kłosiewicz-Górecka
Przewodnicząca Sektorowej Rady ds. Kompetencji w Handlu, analityk w Polskim Instytucie Ekonomicznym

KONTAKT

ul. Trębacka 4, 00-74 Warszawa
t: +48 22 6309611 f: +48 22 6309725

.

© 2019-2022 Krajowa Izba Gospodarcza Centrum Promocji Sp. z o. o. Wszelkie prawa zastrzeżone.